czasami po prostu jest źle

Są momenty w naszym życiu, że wszystko się układa, idzie po naszej myśli, otaczają nas super ludzie i możemy w tym czasie przyznać, że jesteśmy szczęśliwi.
Ale niestety przychodzą takie momenty kiedy jest całkiem odwrotnie, przychodzą problemy i jakimś cudem te problemy się bardziej zwiększają, wtedy nic nie idzie po naszej myśli, próbujemy walczyć ale z czasem stajemy się coraz słabsi, ogarnia nas panika i niewyobrażający smutek, że nic nie możemy zrobić.
I najgorszy moment jest wtedy, kiedy ci ludzie byli gdy było dobrze, wspaniale...
Ich teraz nie ma, po prostu nie ma.
Jesteśmy sami, kiedy w tym momencie tego najbardziej potrzebujemy, tej bliskości, takiego poczucia że nie mamy się poddawać, że nie jesteśmy z tym sami.
W tym momencie kiedy potrzebujemy rozmowy, że damy radę lub jakieś wspólne rozwiązanie problemów, czasu poświęcanemu właśnie nam  żebyśmy po prostu nie czuli, że jesteśmy samotni.
Bo to smutne, że nie można na nikim polegać i to jeszcze w tym momencie kiedy tego bardzo potrzebujemy.
Czy można poradzić sobie z tym w pojedynkę?
Wydaje mi się, że w jakimś tam stopniu tak, ale to nie jest na dłuższą metę, niektórzy ludzie, którzy są słabi zamykają swój strach, ból na chwilę może wydawać się to dobre niby odpychamy to dalej i próbujemy udawać, że jest dobrze. Ale znowu gdy jesteśmy sami wcale nie jest dobrze, a nawet można popaść w stany depresyjne.
Ale mam nadzieję, że ktoś chociaż jedna osoba zauważy i pomoże.
Oby.


Komentarze

Popularne posty