krzywdzimy siebie samych
*
Ostatnio zapisałam sobie takie zdanie w pamiętniku - "To smutne, że się ograniczamy. Zamykamy się na inne możliwości tylko przez strach i ludzi."
I tak to przeczytałam i zaczęłam tak myśleć o tym już drugi dzień.Przerażające jest w tym ta prawda, do której czasami boimy się przyznać, ale ten strach paraliżuje
Drugą kwestią są ludzie, tutaj możemy podzielić na różne możliwości.
Pierwszym przykładem są ludzie, którzy zazdroszczą nam i nie chcą żebyśmy szli na przód i chcą się po prostu dowartościować tym, że stoimy w miejscu i nie jesteśmy od nich lepsi, bo się nie rozwijamy.
Drugim przykładem są ludzie, których my się boimy. Boimy się tego co mogą o nas pomyśleć, tego co nam powiedzą i że, będą o nas rozmawiać z innymi po prostu zwyczajnego upokorzenia od innych.
Gdzie leży błąd.
Ten błąd leży w nas samych i to właśnie nie poprawia nam sytuacji. Bo nie możemy na nikogo zwalić winy, tylko na siebie samych.
Ciężko przyznać się, że nie idzie nam w życiu przez nas.
Musimy szukać problemu w nas, próbować go trochę zminimalizować, bo tylko to na razie możemy zrobić. Nie można od razu tego się pozbyć.
To tego potrzeba czasu i pomocy.
Najtrudniej jest zrobić ten pierwszy krok, który trwa dniami, miesiącami i latami nawet.
Znaleźć w sobie siłę...
**
Z utęsknieniem czekam teraz na zieloną trawę na której bym mogła chodzić boso, na jazdę rowerem po lesie i na zwiewne sukienki...
Chciałabym spędzić chociaż tydzień wakacji na wsi oswoić się tylko z naturą bez tej całej technologi.
Ciekawe jakby to było.
Komentarze
Prześlij komentarz